Najświętsza Maria Panna

Najświętsza Maria Panna



Jeżeli chcesz pobrać poniższy artykuł w wersji doc (microsoft word) lub pdf (acrobat reader) to zapraszam na koniec strony

Spośród wszystkich stworzeń w Katolickiej religii, największą czcią jest otoczona Maria, matka Pana Jezusa, doznając czci i uwielbienia przewyższającej cześć oddawanym wszystkim świętym i aniołom. Kościoły są nazywane różnymi odmianami Matki Boskiej np. Matka Boska Bolesna, Matka Boska Różańcowa, Jasnogórska i innego tego typu odmiany. Każdy katolik gdy jest wprowadzony w życie kościoła, uczy się czci i kultu oddawanego Matce Najświętszej. Istnieją specjalne litanie Maryjne wywyższające i opiewające jej osobę oraz specjalne nabożeństwa w niektórych miesiącach roku np. w maju, październiku. Urządza się pielgrzymki do jej sanktuariów, papieże i biskupi koronują jej obrazy, oraz oddają kościół w jej święte ręce, nazywając ją Królową. Katolicy wierzą że Maria, dobra matka ma specjalne przywileje u Syna Bożego i stąd uznają jej pośrednictwo u Syna. Głosi się często nieoficjalne hasło: "przez Marię do Chrystusa". Każda sobota jest jej specjalnym świętem. Modlitewniki kościelne obfitują w modlitwy do Marii, a śpiewniki w hymny pochwalne. Kult jej jest wszechstronny i silnie rozwinięty. Stanowisko Marii w liturgii Katolickiej wyjaśnia nam ksiądz Wierusz Kowalski w książce "Liturgika" na stronie 248, pisze on mianowicie:

"Blisko 1/3 roku kościelnego jest pod znakiem kultu Maryjnego".

Więc stanowisko Marii jest dosyć wybitne. O jej wybitnym stanowisku świadczą nadawane tytuły: Szafarka Łask, Matka Miłosierdzia, Ucieczka Grzeszników, Królowa Nieba, Pocieszycielka Strapionych, Pośredniczka nasza, Orędowniczka nasza, Pani nasza, Niepokalanie Poczęta, Zawsze dziewica, Najświętsza Matka, Wszechorędowniczka, Współodkupicielka, Przeczysta Panna, Bogurodzica, Królowa Polski, Pośredniczka Łask Wszelkich, Matka ludzi, Matka Świętego Kościoła, Niepokalany Rycerz Bożego Słowa, Święta Boża Rodzicielka, Święta Boża Karmicielka, Matka Łaski Bożej.

Więc Maria ma wiele imion. Kościół pewne z tych tytułów imion zdogmatyzował i ubrał je w dogmaty, my zaraz te dogmaty poznamy. Występują 4 główne dogmaty. W tej chwili określamy stanowisko Marii w liturgii kościoła i stwierdzamy że jest ono bardzo wybitne. Święty Izydor głosi:

"Maria jest cudem na cudami i nic z tego co istnieje, nawet TRON BOGA, nie jest wspanialszy"

Studiując wszystkie dogmaty i określając je w stosunku relacji do Słowa Bożego, stwierdzimy że kult ten jest pozbawiony absolutnie sensu, jest pozbawiony swego uzasadnienia w stosunku do Pisma Świętego. Chciałbym kilka takich luźnych uwag na początek powiedzieć. W którym miejscu Pan Jezus wyraził swoją wolę, aby w Jego kościele obdarzona była czcią jakaś inna osoba oprócz samego Boga? Nikt z apostołów nie wspomniał ani jednym słowem o kulcie matki Pana Jezusa. Przecież o tak ważnej rzeczy, nie zapomniałby wspomnieć apostoł Paweł czy Piotr, lub też nawet Jan który opiekował się Marią po ukrzyżowaniu Pana Jezusa. Ale Biblia milczy, żaden apostoł nie wyraził się na ten temat. Natomiast z pomocą kościołowi przyszła żywa TRADYCJA, z jej nieomylnym autorytetem. Przez wieki były kształtowane dogmaty, kościół twierdzi że już w pierwszych wiekach Maria była obiektem czci chrześcijan. My nie pytamy jednak czy było tak po okresie po apostolskim. Patrzymy na nieomylne Pismo Święte, gdyż jest tam zawarta pewna nauka, która nie pozwala błądzić. Choćby nawet w II wieku były przejawy kultu, gdy Biblia milczy, to my również milczymy wraz z Nią. Prześledzimy w tej chwili wszystkie Katolickie dogmaty na temat Marii. Są 4 dogmaty.

Pierwszy to stwierdzenie że Maria jest matką Boga. Jest to dogmat ogłoszony w 431 roku na Soborze w Efezie. Można powiedzieć że dogmat ten zapoczątkował długą ewolucję dogmatyczno-liturgiczną kultu Maryjnego. Potwierdza nam to ksiądz Wierusz Kowalski w "Liturgice" wydanej w Warszawie w 1959 roku. Pisze on tak:

"Dogmatyczne uznanie przez Sobór Efeski, że Maryja jest Bogurodzicą, stało się punktem wyjścia olbrzymiego rozkwitu świąt liturgicznych. Wówczas to obok cyklu świąt Chrystusa Pana powstał nowy cykl świąt ku czci Marii".

Na jakich podstawach w Biblii opiera się ten dogmat?

Ojciec Augustyn Jankowski z Opactwa w Cluny, w książce pt. "Z rozważań nad nowym przymierzem" wydanej w Poznaniu w 1958 roku, pisze:

"Z samego terminu "teotokos" - Matka Boga, który wszedł do dokumentów kościelnych, nie znajdziemy oczywiście w Piśmie Świętym. Nie mniej jednak prawdę tą mamy równoznacznie wyrażoną na kartach Nowego Testamentu, i w tym sensie mowa jest tam o Maryji - jako matce Chrystusa Jezusa, który w tym źródle objawienia występuje nie tylko jako człowiek, ale jako i prawdziwy Bóg"

Więc określenie Marii jako matki Boga nie występuje w Piśmie Świętym, lecz jest terminem wprowadzonym na drodze spekulatywnego rozumowania. A rozumowanie to w zasadzie jest bardzo proste: "skoro Chrystus był Bogiem, i skoro Maria urodziła Chrystusa, wobec tego Maria była matką Bożą".

Chciałbym jednak postawić 3 zasadnicze zarzuty wobec tego dogmatu.

Po pierwsze: czy Bóg może mieć matkę, jeżeli nie ma początku i końca?

Po drugie: czy stworzenie może urodzić Stwórcę?

Po trzecie: czy Maria przekazała Jezusowi bóstwo, czy tylko człowieczeństwo? Katoliccy teologowie zdają sobie sprawę z tego że w Piśmie Świętym nie ma dowodów na boskość, na to że Maria jest matką Boga. Wobec tych zarzutów które wcześniej podałem, katoliccy interpretatorzy przydają Marii stanowisko szczególne, jedyne i nadludzkie, tak aby uczynić ją godną urodzenia Bożego Syna. W książce pt. "Życie Maryji Matki Bożej" wydanej w Warszawie w 1954 roku Nikolas i Dąbrowski piszą:

"Już z samego założenia jest ona matką Boga, jej boskie macierzyństwo jest całym jej ustrojem, jest nią samą, ona jest matką Boga, jak człowiek jest człowiekiem, a anioł jest aniołem, ona jedna stanowi osobną hierarchię, osobny porządek przewyższający nieskończenie wszystkie inne. Działanie Boże wyniosły ją ponad ciało i krew, jak człowiek w stanie niewinności wyniesiony był ponad grudkę ziemi z której Bóg go stworzył".

Jednak Słowo Boże nie potwierdza tego poglądu. Kościół Katolicki nadając Marii specjalne znaczenie, mówią o jej indywidualnym, osobnym bycie, stojącym ponad innymi bytami, mówi jednocześnie że Bóg uczynił Marię godną zrodzenia Boskiego Syna, przez to że dał jej innego rodzaju naturę, w pewnym sensie.

Jednak Słowo Boże nie potwierdza tego poglądu, dlatego że List do Rzymian rozdział 8, werset 3 mówi że Jezus przyszedł w postaci grzesznego ciała, a więc człowieczeństwo Jezusa nie było pozbawione skazitelności. Oto ten fragment:

"Albowiem czego zakon nie mógł dokonać, w czym był słaby z powodu ciała, tego dokonał Bóg: przez zesłanie Syna swego w postaci grzesznego ciała, ofiarując je za grzech, potępił grzech w ciele"

A jakże czysta i niepokalanie poczęta, wyniesiona ponad ciało i krew Maria mogła dać grzeszne ciało swojemu synowi? Maria może być traktowana jako matka Syna Człowieczego i nic poza tym.

O ile dziewictwo Marii jest stwierdzone w Piśmie Świętym, o tyle twierdzenie że tak było do końca jej życia jest pozbawione sensu. Na poparcie dogmatycy katoliccy przytaczają następujące tezy. Po pierwsze stwierdzenie Marii wypowiedziane w Łukasza rozdział 1 werset 34

"A Maria rzekła do anioła: Jak się to stanie, SKORO NIE ZNAM MĘŻA?"

Taka wypowiedź wg Kościoła Katolickiego miała wyrażać jej zamiar stałego dziewictwa. Przekazanie Marii Janowi po ukrzyżowaniu, ma wskazywać na brak własnych dzieci. Po trzecie słowa Ezechiela z 44 rozdziału, werset 2 mówiące o "bramie zamkniętej":

"Potem poprowadził mnie z powrotem w kierunku BRAMY ZEWNĘTRZNEJ ŚWIĄTYNI, zwróconej ku wschodowi; lecz była zamknięta. I rzekł do mnie: Ta BRAMA BĘDZIE ZAMKNIĘTA, nie będzie się jej otwierać i nikt nie będzie przez nią wchodził, gdyż Pan, Bóg izraelski, wszedł przez nią, DLATEGO BĘDZIE ZAMKNIĘTA"

Ksiądz Jankowski stwierdza że "brama zamknięta" symbolizuje "zamknięte łono Marii". Ale w tym wersecie wyraźnie widać że chodzi tutaj o ZEWNĘTRZNĄ BRAMĘ ŚWIĄTYNI, a nie o ZAMKNIĘTE ŁONO MARII. Natomiast ten sam ksiądz Jankowski, stwierdza z ubolewaniem, że jednak w Biblii nie ma dowodów na nieustające dziewictwo Marii, mówi on następujące słowa:

"Reasumując więc dowód z Pisma Świętego na poparcie 3 składowych tez o nieustającym dziewictwie Marii, wypada stwierdzić, że dogmat ten jako całość, nie ma dotąd wystarczającego i wyczerpującego dla siebie uzasadnienia, ze strony źródła objawienia jakim jest PISMO ŚWIĘTE, lecz odwołać się musi również do TRADYCJI"

Nie należy się temu dziwić, oczywiście Biblia nigdzie nie wspomina o tym że Maria zachowała swoje dziewictwo, jest to teza obca Pismu Świętemu. Więc Kościół Katolicki musi odwołać się do Tradycji, żeby uznać tą tezę. Przyjrzyjmy się tekstom które wg Kościoła Katolickiego stanowią potwierdzenie wiecznego dziewictwa Marii. Tekst pierwszy, Łukasza rozdział 1 werset 34:

"A Maria rzekła do anioła: Jak się to stanie, skoro NIE ZNAM MĘŻA?"

Jest to werset cytowany na uzasadnienie niezłomnej woli zachowania dziewictwa. Jednak ten tekst został poddany egzegezie przez profesora Czesława Jakubca z Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie, gdzie profesor w książce pt. "Stare i Nowe Przymierze" na stronie 219-220, wydanej w roku 1961 w Warszawie, napisał co następuje:

"Słowa te są dla mnie zagadkowe, i dlatego stały się podstawą przypuszczenia że Maryja i Józef zawierając związek małżeński, złożyli ślub czystości. Jest jednak rzeczą mało prawdopodobną, żeby istotnie Maryja jak również Józef złożyli ślub czystości. Przede wszystkim bowiem z treści przytoczonego wyżej pytania - "nie znam męża", wcale to nie wynika w sposób decydujący, nawet przeciwnie, ślub czystości, byłby w owych czasach anachronizmem, gdyż jak wiadomo w pojęciu Żydów potomstwo zrodzone w związku małżeńskim było wyrazem błogosławieństwem ze strony Boga"

Więc w słowach tych nie należy doszukiwać się ukrytych znaczeń, typu że Maria wykazała niezłomną wolę zachowania wiecznego dziewictwa, po prostu Maria stwierdziła że nie zna męża, że nie poznała mężczyzny do tej pory, czyli stwierdziła swoją czystość i dziewiczość przedmałżeńską. Tylko to i żadnego innego znaczenia. W Ewangelii Mateusza rozdział 1 werset 25 jest napisane że Józef nie obcował z nią dopóki nie porodziła:

"Ale nie obcował z nią, dopóki nie powiła syna, i nadał mu imię Jezus".

Jest to werset który wg Kościoła Katolickiego również jest przytoczony na uzasadnienie tezy o wiecznym dziewictwie, że nie obcował z nią, więc ona była czysta, i ma to pewne reperkusje na przyszłość, prawdopodobnie w przyszłości też zachowała czystość. Natomiast chcę podkreślić znaczenie dwóch wyrazów w tym fragmencie: "obcować" i "dopóki". "Obcować" wg starych przekładów np. wg przekładu Księdza Wujka jest użyte tutaj słowo "poznać". W grece słowo to znaczy "gniosko". "Gniosko" oznacza zażyłą bliskość np. przyjaźń, ale może też oznaczać stosunek seksualny między kobietą a mężczyzną. To samo słowo w Starym Testamencie jest określone jako "jada" i zostało użyte w 1 Księdze Mojżeszowej w 4 rozdziale, w 1 wersecie, gdzie jest napisane że Adam "poznał" Ewę i potem poczęła i porodziła:

"Adam obcował z żoną swoją Ewą, a ta poczęła i urodziła Kaina. Wtedy rzekła: Wydałam na świat mężczyznę z pomocą Pana"

Można powiedzieć, że Mateusza rozdział 1, werset 25 mówi że "nie poznał" jej dopóki nie porodziła:

"Ale nie obcował z nią, dopóki nie powiła syna, i nadał mu imię Jezus"

Można postawić znak równości między "obcować" i "dopóki", więc na pewno werset ten stwierdza następującą rzecz - Józef nie obcował z Marią dopóki nie porodziła, ale później obcował z nią, lecz dopóki nie porodziła, nie obcował z nią. I to potwierdza tylko jasny dowód Pisma Świętego że Maria przed urodzeniem Pana Jezusa była dziewicą. Inne fragmenty które obalają mit o wiecznym dziewictwie Marii, to liczne fragmenty w Nowym Testamencie, które stwierdzają istnienie dzieci Marii, a braci i sióstr Pana Jezusa. Są to fragmenty następujące:

Mateusza 13:55

"Czyż nie jest to syn cieśli? Czyż matce jego nie jest na imię Maria, A BRACIOM JEGO Jakub, Józef, Szymon i Juda?"

Łukasza 8:19

"I przyszła do niego matka Z BRAĆMI JEGO, ale nie mogli dotrzeć do niego z powodu tłumu"

Jana 2:12

"Potem udał się do Kafarnaum wraz z matką swoją I BRAĆMI, i uczniami swoimi, i tam pozostali kilka dni"

Dzieje Apostolskie 1:14

"Ci wszyscy trwali jednomyślnie w modlitwie wraz z niewiastami i z Marią, matką Jezusa, i Z BRAĆMI JEGO"

Galacjan 1:19

"A innego z apostołów nie widziałem oprócz Jakuba, BRATA Pańskiego"

1 Koryntian 9:5

"Czy nie wolno nam zabierać z sobą żony chrześcijanki, jak czynią pozostali apostołowie i BRACIA PAŃSCY, i Kefas?"

Przeczytajmy może jeden z tych fragmentów:

Mateusza 13:55-56

"Czyż nie jest to syn cieśli? Czyż matce jego nie jest na imię Maria, a braciom jego Jakub, Józef, Szymon i Juda?" A SIOSTRY JEGO, czyż nie są wszystkie u nas? Skąd ma tedy to wszystko?"

Więc Maria miała dzieci, co prawda katoliccy uczeni twierdzą, że "brat" oznacza także "kuzyna", a nawet dalsze rodzeństwo. Rzeczywiście w języku hebrajskim i w języku aramejskim nie ma rozróżnienia między "brat" a "kuzyn". Często "brat" oznacza "kuzyn", a "kuzyn" oznacza "brat". Natomiast Ewangelia nie została napisana w języku hebrajskim, ani w języku aramejskim, lecz w greckim. I tutaj w grece jest rozróżnienie między "kuzynem" a "bratem". Nie można tutaj naciągać faktów i stwierdzać że "brat" = "kuzyn", dlatego że greka zna rozróżnienie między "bratem" a "kuzynem". Więc jest to dowód który naprawdę obala mit o wiecznym dziewictwie Marii, gdyż znaczy to że Maria miała dzieci. Otwórzmy Łukasza 2:7 który mówi o tym że Jezus Chrystus jest synem pierworodnym Marii, więc jest pierworodnym, ale nie jest napisane że jest synem JEDNORODZONYM. Oto ten werset:

"I porodziła syna swego PIERWORODNEGO, i owinęła go w pieluszki, i położyła go w żłobie, gdyż nie było dla nich miejsca w gospodzie"

Więc jest pierworodnym czyli że urodził się pierwszym, wszystko wskazuje na to że Maria później także rodziła. A więc musimy stwierdzić że wieczne dziewictwo opiera się na teologicznej spekulacji, nie na Słowie Bożym, gdyż Słowo Boże mówi wręcz odwrotnie. Następny dogmat jest o "niepokalanym poczęciu" Marii, ogłoszony w 1854 roku przez papieża Piusa IX. Jego brzmienie jest następujące:

"Na cześć świętej niepokalanej Trójcy, wyjaśniamy, oświadczamy i określamy, że nauka która twierdzi, że Najświętsza Maria Panna zachowana została wolna od wszelkiej zmazy pierworodnej winy, w pierwszej chwili swego poczęcia, a poza szczególną łaską i przywilejem okazanym przez Boga Wszechmogącego, jest nauką przez Boga objawioną, wszyscy wierni powinni w nią wierzyć mocno i stale".

Dogmat ten stwierdza inaczej że Maria jest bezgrzeszna od samego urodzenia, jest niepokalanie poczęta. I jakie są dowody biblijne wg Kościoła Katolickiego na to twierdzenie? Pierwsze to słowa z 1 Mojżeszowej 3:15; a drugie to z Łukasza 1:28

"I wszedłszy do niej, rzekł: Bądź pozdrowiona, łaską obdarzona, Pan z tobą, błogosławionaś ty między niewiastami"

Są to słowa kiedy anioł zwiastuje Marii poselstwo o tym że będzie matką Zbawiciela, i mówi do niej: "łaski pełna", a więc jeżeli "łaski pełna" to wg Kościoła Katolickiego wolna od grzechu.

Przyjrzyjmy się najpierw tekstowi z 1 Mojżeszowej 3:15; wg Biblii Brytyjskiej tekst ten brzmi następująco:

"I ustanowię nieprzyjaźń między tobą a kobietą, między twoim potomstwem a jej potomstwem; ONO zdepcze ci głowę, a TY ukąsisz je w piętę".

Kościół Katolicki głosi następującą rzecz - mówi to ksiądz Jankowski w książce pt. "Rozważania nad Nowym Przymierzem", gdzie pisze:

"Niewiasta" = Maryja, jej potomek = Chrystus, "toczyć będą nieprzejednaną walkę z wężem, z szatanem i jego potomstwem" = "upadłymi aniołami i ludźmi jemu poddanymi". Walka ta zakończy się ostatecznym triumfem potomka i niewiasty, wniosek - wg Kościoła Katolickiego jeśli triumf ten ma być zupełny to musi zawierać w sobie całkowite zwycięstwo nad grzechem, czyli niewiasta musi być bezwzględnie wolna od grzechu nawet pierworodnego.

Powyższe rozumowanie jest oparte na przykładzie Biblii Księdza Jakuba Wujka, gdzie jest napisane w 1 Mojżeszowej 3:15

"Ona zetrze głowę twoją, a ty czychać będziesz na jej piętę"

Co się okazuje? Okazuje się że przekład Jakuba Wujka jest niezgodny z natchnionym oryginałem. To znaczy słowa użyte tam, zaimki "jej", "pięta" i "ona" są źle użyte, powinno być "ono" zmiażdży ci głowę, a "ty" ukąsisz je w piętę. Takie rozumowanie potwierdza ksiądz Czesław Jakubiec, profesor Akademii Teologii Katolickiej, w książce "Genesis" na stronie 80, stwierdza następującą rzecz:

"Przekład słów opisujących przebieg zapowiedzianej walki, "ono" zetrze twoją głowę, a "ty" będziesz czychać na jej piętę, nie jest dokładny. Najpierw dlatego że w tekście hebrajskim mamy tu zaimek rodzaju męskiego "hu" - "on" albo "ono", a chociaż litery z których zaimek się składa mają niekiedy brzmienie "hi" - "ona" to jednak hebrajska forma czasownika 3 osoba liczby pojedyńczej rodzaju męskiego, czyli słowo "heha" - "on" "zetrze" lub "ono" "zmiażdży" wskazuje że powinno tu być "on" czy "ono", zatem "potomstwo", albo "potomek"(koniec wypowiedzi profesora).

Więc jeżeli dogmat ten opiera się na Biblii Księdza Jakuba Wujka, to opiera się na sfałszowanej wersji tej księgi. Jakże inaczej można mówić, jakże inaczej można wyjaśnić tą doktrynę, jak tylko poprzez sfałszowanie poprzez zastąpienie zaimka "ono" wskazującego na Chrystusa, poprzez zaimek "ona" wskazującego na Marię. Cała Biblia głosi że Jezus jest zwycięzcą nad diabłem, i nikt inny. Ten tekst nie stanowi dla nas żadnego dowodu, więc na podstawie tego testu nie możemy udowodnić że Maria jest niepokalanie poczęta. Drugim dowodem niepokalanego poczęcia wg katolickich dogmatyków jest tekst z ewangelii Łukasza 1:28, który brzmi następująco wg Biblii Tysiąclecia:

"Anioł wszedł do Niej i rzekł: Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą, błogosławiona jesteś między niewiastami"

Czy słowa "łaski pełna" wskazują na bezgraniczne uprzywilejowanie Marii? Musimy sobie na to odpowiedzieć. Kościół Katolicki głosi że jeżeli Maria jest "łaski pełna", czyli jest wolna od grzechu. Stwierdzenie tego że Maria jest "pełna łaski", stwierdzenie które zostało oparte na powyższych słowach, stanowi oparcie dla nauki o niewyczerpanych zasobach łaski Bożej jakie kryje w sobie Maria. Uznanie że jest ona "pełna łaski", jest oddalone tylko o krok od zachęcania wiernych do tego by prosili ją o łaski. Jeżeli jest "łaski pełna", to znaczy że jest bez grzechu, i niepokalanie poczęta. Być "pełna łaski" czyli być "wolna od grzechu", pisze o tym ksiądz Jankowski:

"Zwrot "łaski pełna" w tekście greckim jako "ketarihomene" użyty bez jakiegokolwiek ograniczenia, stwierdza przynajmniej tyle - Maryja już przed łaską macierzyństwa Bożego posiadała "łaskę" w sposób stały"

Zastanówmy się jednak nad słowem "ketarihomene". W przekładzie Biblii Brytyjskiej "ketarihomene" zostało przetłumaczone jako "łaską obdarzona" albo "znalazłaś łaskę" u Boga. Czyżby znowu przekłamanie w tekście, czyżby znowu złe tłumaczenie? Prawdopodobnie tak, zobaczmy co na ten temat mówi Czesław Jakubiec, profesor, który pisze następującą rzecz:

"Łaski pełna? - jest to znów nie dość ścisłe tłumaczenie wyrazu greckiego "ketarihomene" który w tym przypadku jest jakby tytułem Marii, "szczególnie umiłowana", "najpiękniejsza", a nawet "najczcigodniejsza". Natomiast określenie to nie wyraża jeśli chodzi o zasadnicze znaczenie tego wyrazu greckiego najwyższego stopnia "łaski" czy świętości Maryji". Myślę że nie można księdza Jakubca posądzić o złą wolę czy herezję, wyjaśnienie tego w ten sposób, jest wynikiem rzetelnej naukowej egzegezy tekstu. Jakie są tego konsekwencje? Takie że traktowanie Marii jako "łaski pełnej" nie odpowiada prawdzie. "Łaski pełen" był tylko Syn Boży, o tym mówi Ewangelia Jana 1:14

"A Słowo ciałem się stało i zamieszkało wśród nas, i ujrzeliśmy chwałę jego, chwałę, jaką ma jedyny Syn od Ojca, PEŁNE ŁASKI I PRAWDY"

Jest tutaj użyte w grece słowo "preres haritos" - "pełen łaski" i żadne stworzenie nie może się z tym zrównać, po prostu porównać się z Synem Bożym. Określenie "łaską obdarzona" "szczególnie umiłowana" oznacza że Maria znalazła upodobanie w oczach Bożych, jako jedyna stała się kanałem dla przyjścia na świat Syna Bożego. Stwierdzamy że jest różnica pomiędzy tłumaczeniem "ketarihomene" jako "łaski pełna" a tłumaczeniem "ketarihomene" jako "łaską obdarzona". Stwierdzamy że prawidłowe tłumaczenie to tłumaczenie "łaską obdarzona", sens tego słowa to "znalazłaś łaskę w oczach Bożych", "zostałaś wybrana przez Pana jako naczynie" doskonale wskazuje że Maria była błogosławiona, że miała to błogosławieństwo bycia "łaską obdarzona" ale nie była wolna od grzechu, nie była niepokalanie poczęta.

Dalsze dowody przytaczane przez dogmatyków katolickich na fakt niepokalanego poczęcia są oparte na Łukasz 1:28 gdzie anioł w czasie zwiastowania powiedział - "Pan z Tobą", oraz "błogosławiona jesteś między niewiastami". Oto ten fragment:

"I wszedłszy do niej, rzekł: Bądź pozdrowiona, łaską obdarzona, Pan z tobą, błogosławionaś ty między niewiastami"

Określenie "Pan z Tobą" wcale w żaden sposób nie wyróżnia Marii. Biblia często stosuje takie słowo w odniesieniu do ludzi, podczas gdy są oni odwiedzani przez Boga. Np. popatrz w Księdze Sędziów 6:12

"I ukazał mu się anioł Pański i rzekł do niego: PAN Z TOBĄ, mężu waleczny!"

Anioł Pański przychodzi do Gedeona i mówi: "PAN Z TOBĄ, mężu waleczny!" Było to pozdrowienie, pozdrowienie które oznaczało "witaj, bądź pozdrowiony" lub miało zachęcić danego człowieka do tego żeby wierzył w Bożą obecność w jego życiu. Tak samo ten zwrot był popularnym pozdrowieniem w Starym Testamencie, możesz zobaczyć w Księdze Rut 2:4

"Właśnie też przyszedł Boaz z Betlejemu i pozdrowił żeńców: PAN Z WAMI! A oni mu odpowiedzieli: Niech ci Pan błogosławi!"

Tak jak widzisz nie jest to żaden dowód na to że Maria była w ten sposób wyróżniona, dlatego że w Starym Testamencie często tego typu pozdrowienia miały miejsce podczas gdy ludzie byli wizytowani przez Boga. Tak samo słowa "błogosławionaś ty między niewiastami" nie stanowią żadnego wyróżnienia Marii, gdyż takie same słowa zostały skierowane do Jaeli żony Chebera w Księdze Sędziów 5:24

"BŁOGOSŁAWIONA niech będzie ponad inne kobiety Jael, Żona Chebera, Kenity, Ponad inne kobiety w namiocie niech będzie błogosławiona".

W wersji Jakuba Wujka brzmi to następująco: "BŁOGOSŁAWIONA MIĘDZY NIEWIASTAMI Jael, żona Chebera"

Dlaczego więc Jaeli nie uznać za niepokalanie poczętą, jeżeli stwierdzenie "BŁOGOSŁAWIONA JESTEŚ MIĘDZY NIEWIASTAMI" ma oznaczać niepokalanie poczętą? To dlaczego nie wystawiło się Jaeli na ołtarze, wcześniej nie dokonując procesu beatyfikacji tej kobiety?

Skoro posiadanie Bożego błogosławieństwa uprawnia do oddawania czci Marii, to dlaczego nie możemy oddawać równej czci Jaeli?

Stwierdzamy więc, że bycie błogosławioną nie oznacza że ktoś jest niepokalanie poczęty i bezgrzeszny. Więc są to takie rozumowania teologiczne, rozprawki, natomiast teologowie katoliccy są tego mocno świadomi, że na podstawie Słowa Bożego nie można udowodnić tego rodzaju dogmatu jakim jest dogmat o niepokalanym poczęciu. Co na to Pismo Święte? Pismo Święte wyjaśnia ten problem bardzo prosto, w Liście do Rzymian 3:10, apostoł Paweł głosi następującą rzecz:

"Jak napisano: Nie ma ani jednego sprawiedliwego"

Natomiast w Rzymian 3:23 pisze:

"Gdyż WSZYSCY zgrzeszyli i brak im chwały Bożej"

Dlaczego Maria miałaby być wyjątkiem? Biblia mówi że wszyscy zgrzeszyli, czy Maria nie była człowiekiem, może Maria była nadczłowiekiem? A może przydać jej cechy Boskości? Biblia mówi że bezgrzeszny jest tylko Bóg, i tak naprawdę bezgrzeszny i w stanie bezgrzeszności przeżył tylko swoje życie Jezus Chrystus. Apostoł Paweł nic nie wie na temat niepokalanego poczęcia Marii. Sama Maria w Ewangelii Łukasza 1:47 wyraziła, że potrzebuje Zbawiciela, że jest GRZESZNA, dlatego że powiedziała:

"I rzekła Maria: Wielbi dusza moja Pana, i rozradował się duch mój w Bogu, ZBAWICIELU MOIM"

Ona sama była świadoma swojej grzeszności i wyznała potrzebę zbawiciela. Więc po co naciągać proste dowody Pisma Świętego, po co tworzyć coś co absolutnie z Pismem Świętym się nie zgadza? Musimy uznać że żywa TRADYCJA Kościoła Katolickiego znowu dała próbkę swojej twórczości, twórczości która nie została oparta na prostych dowodach Pisma Świętego, a jest po prostu wynikiem teologicznych spekulacji, spekulacji które są oparte tylko i wyłącznie na ubocznym objawieniu, albo na objawieniu które nie ma jakichkolwiek uzasadnień w Słowie Bożym i pochodzi tak naprawdę od ducha zwodniczego, czyli jest tworzeniem baśni, wymysłów, ludzkich podań, ludzkich nauk przez człowieka...



   POBIERZ ARTYKUŁ (microsoft word)

   POBIERZ ARTYKUŁ (acrobat reader)


← Błędy doktryny